• Wpisów:1039
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:wczoraj, 22:40
  • Licznik odwiedzin:35 270 / 3328 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Prawie jak u Hitchcocka. Najpierw jest piorun, a potem… nuda, nuda, nuda. Nie ma przestojów, fabuła jest równa, ciągle coś się dzieje, ale jest nuda.

Ocena: 4/10.
 

 
Thrillero-horror. Grupa porywa chłopca i od tego momentu zaczynają się jej kłopoty, bynajmniej nie z powodu akcji przeprowadzanej przez organy ścigania – te są raczej bezsilne. Film od początku do końca ma bardzo dobry klimat, ale sam klimat to trochę za mało. Fabuła nierówna – przeważnie przeciętna, a od czasu do czasu zdarzają się przebłyski. Nie najlepsze zakończenie.

Ocena: 5/10.
 

 
Głupawa komedyjka romantyczna, z wątłym scenariuszem, którą z trudem ratuje Cameron Diaz.

Ocena: 5/10.
 

 
Thriller. Klasy B. Ziemię atakują kosmiczne stwory. W filmie jest jedna stosunkowo straszna scena. Reszta – szkoda gadać. Może jakiś 10-latek by się trochę bał w czasie oglądania. Występuje również np. ok. 25-letnia jasnowłosa specjalistka z NASA. Ogólne najlepsza jest muzyka, która mimo starań nie jest w stanie stworzyć klimatu wokół wątłej fabuły i drętwych dialogów.

Ocena: 1/10.
 

 
Plansze początkowe nie napawają optymizmem („Sony Pictures Home Video”) i faktycznie jest to film klasy B (ostatnie filmy Stevena Seagala od razu trafiają na DVD). Fabuła przypomina fastrygowany patchwork. Ale jak na film tej klasy nie jest aż tak źle. Urodą błyszczy Tamara Davies. Z nudów można obejrzeć.

Ocena: 5/10-.
 

 
Zabili go i uciekł. Szeregowy pracownik biurowy, niemający sukcesów w życiu osobistym i zawodowym (a wręcz przeciwnie), dowiaduje się, że zginął jego ojciec. Niezupełnym przypadkiem wstępuje więc do bractwa, które ma mu umożliwić zemstę. Dobry film. Na początku Angelina Jolie przeprowadza akcję, której nie powstydziłby się nawet T-1000 z „Terminatora 2”. Obrazy latających kul przywołują na myśl „Matriksa”. Mały poziom realizmu, no ale nie o to chodzi – to przecież rozrywkowe kino akcji. Niezbyt dobra końcówka. Sporo drastycznych scen i krwi.

Ocena: 8/10-.
 

 
Na farmie żyją kurczaki i chcą się z niej wydostać. W tle głupawa ideologia (źli ludzie wykorzystują biedne kurczęta). Film poprawny, ale nie jest to „Shrek”. Raczej dla dzieci, dorosły może sobie odpuścić.

Ocena: 6/10-.
 

 
Zaczyna się nieźle, dalej też jest nieźle, ale po jakiejś godzinie zaczyna nużyć. Biegają jakieś pajace w białych plastikowych zbrojach za księżniczką Leią z obwarzankami na uszach. Śmieszne niekiedy efekty specjalne powodują, że czujemy się jak w muzeum, a nie przyszłości. No ale w końcu to film sprzed 30 lat. Niemniej trudno dotrwać do końca.

Ocena: 6/10.
 

 
Perypetie miłosne niezbyt atrakcyjnej panny po trzydziestce. Równy film, z dobrze narysowanymi postaciami.

Ocena: 8/10.
 

 
Przez pierwszą godzinę można zasnąć – biegają jakieś fagasy z jarzeniówkami, mądrzy się jakiś zielony gremlin. Mnóstwo efektów specjalnych, które akurat na mnie nie robią większego wrażenia. Później film się rozkręca – im dalej, tym lepiej.

Ocena: 8/10.
  • awatar Mochito: Za pomoc dziękuję. Do Star Wars nie mam serca - usypiałam na każdej części przed 20-tą minutą ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Romans jak z najlepszych brazylijskich seriali z elementami s-f. Przez pierwsze półtorej godziny można zasnąć. Później się rozkręca i można trochę pooglądać.

Ocena: 6/10.
 

 
Film lekki, łatwy i przyjemny. Czytelna fabuła, równe tempo. Dobrze się go ogląda. Niezła muzyka.

Ocena: 7/10.
 

 
Zabili go i uciekł. Terroryści porywają… pociąg i… sterują z niego satelitami, które mają zniszczyć Pentagon. Mimo to dobre kino rozrywkowe.

Ocena: 8/10.
 

 
Film pełen jakichś dziwolągów. Jakiś gówniarz lata kosmicznymi pojazdami i niszczy przeciwników. Do tego dwaj faceci w jakichś szmatach wywijają kolorowymi jarzeniówkami. Przez pierwsze pół godziny można zasnąć, ale później film się rozkręca. Na samym końcu niebrzydka Natalia Portman obdarza nas uśmiechem nr 5.

Ocena: 8/10.
 

 
Czwarta część serii. Parodia horrorów – są odwołania do wielu filmów. Ocena być może byłaby wyższa, gdybym znał więcej obśmiewanych obrazów.

Ocena: 6/10.
 

 
Robocop walczy z korporacją OCP, która na terenie Detroid chce utworzyć nowy kompleks. Całkiem poprawne kino akcji.

Ocena: 6/10.
 

 
Wysokobudżetowa szmira z niezłą obsadą, z elementami brazylijskiego serialu, „Matriksa” i „Harry’ego Pottera”.

Ocena: 2/10.
 

 
Horror komediowy. Do miasteczka Eastwick wprowadza się obleśny facet i uwodzi trzy przyjaciółki. Na początku film jest słaby, ale później się rozkręca.

Ocena: 7/10.
 

 
Film o czterech przyjaciółkach i ich perypetiach miłosnych – zwłaszcza jednej z nich. Film od początku ma dobre tempo i niemal cały czas ono nie spada. Trochę przydługi. Ale niezły.

Ocena: 7/10.
 

 
Thriller. Psychopata organizuje egzekucje transmitowane przez Internet. Policja oczywiście stara się go zlokalizować i unieszkodliwić. Film zaczyna się nieźle, potem poziom nieco spada (niektóre sytuacje wręcz śmieszą) i tak prawie do końca. Ale końcówka niezła.

Ocena: 7/10-.
 

 
Parodia filmów o superbohaterach. Widoczne odniesienia do „Batmana” i chyba „Spidermana”. Film co najwyżej poprawny – jest kilka dobrych gagów, jest kilka niesmacznych. Można go sobie odpuścić.

Ocena: 5/10.
 

 
Zabili go i uciekł w ciekawej scenerii – na Ziemi, na której roztopiły się lodowce i nie ma suchego lądu. A na łódce pływa Coster. Świetna Tina Majorino.

Ocena: 7/10.
 

 
Horror klasy B. Można zasnąć z nudów. Sceny drastyczne (kilka jest) nie robią większego wrażenia. Potwór jest bardziej śmieszny niż straszny. Ale może jakiś 10-latek się przestraszy.

Ocena: 1/10.
 

 
Film klasy B – o superbohaterze – nie wiedzieć czemu wyświetlany w kinach. Szkoda, że Charlize Theron zaangażowała się do tego gniota.

Ocena: 3/10.
  • awatar Gość: Szkoda, ze ty zaangazowales sie w recenzowanie, opnie niespojne, filmy czesto bardzo slabe maja recenzje niezle, a te zupelnie przecietne jak hancock, newspolmiernie gorsze. O dobrych sie nie moge wypowiedziec, bo takich najwyrazniej nie ogladasz... a szkoda, moze wtedy nie tracilbys czasu na wypisywanie bzdur
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›